Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotografia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 marca 2010

Zielono mi

Jakkolwiek jeszcze mało zielono jest, podczas wczorajszego spaceru po lesie uwage zwrocił piękny mchowy zielony dywanik. Niewiele myśląc uszczkęłam go troszkę i przenioslam do mojego domku. I białe ptaszki przyleciały i usiadły na mchu. Aby nie było zbyt monotonnie dodałam pięknie różowe, choc zasuszone rózyczki.



A teraz biegnę na plac targowy w poszukiwaniu innych żywych ozdób do domku. Może jakieś kotki przygarnę?

Pozdrawiam wiosennie:)

piątek, 12 marca 2010

Trochę lata tej zimy

No i wzieło mnie na wspominanie. Bedę już nudna pewnie, ale wolę patrzeć na monitor laptopa niż przez okno i oglądać sobie zdjęcia z ostatnich wakacji nad naszym morzem. Dlatego też chciałam pokazać tu kilka letnich widoczków w celu odwrócenia uwagi od zimowej aury i ocieplenia (wirtualnego niestety tylko) klimatu.












Róża pustyni (zdjęcie zrobione na wydmach w Łebie)

A tak żegnało nas morze (zdjęcia zrobione w przeddzień wyjazdu)



Fotki z Gdańska

                                              Strażnik skarbów :)


Chciałabym też dołożyć swoje trzy grosze do sprawy wyróżnień, która była wspomniana w w blogu Penelopy . Jestem co prawda bardzo młodą stażem bloggerka i otrzymałam dopiero jedno od Małgosi - czym sprawiła mi niepomiernie wiele radości. Ale czytając posty na innych blogach rozumiem klopot, który mają dziewczyny z przekazywaniem ich dalej. Jest tyle wspaniałych blogów, kreatywnych ludzi piszących i tworzących w tak wielu dziedzinach, że prawdziwą męką jest wybranie takich, którym chciałoby sie te wyróżnienia (bez pominięcia innych) przekazać. Dlatego też pozwoliłam sobie skorzystać z jednego z banerów stworzonych przez nieocenioną Bestyjeczkę i umieścić go na swoim blogu. Dziekuję bardzo.

Życzę wszystkim moim gościom miłego i spokojnego weekendu. Pozdrawiam wszystkich cieplutko i serdecznie:)

wtorek, 9 marca 2010

Tyle słońca w moim domu...

Dzisiaj słoneczko tak pięknie świeciło i gdyby nie temperatura za oknem pomyśleć by można było, że wiosna już nadeszla. A tak to cieszyłam się tylko jego promieniami odbitymi w szklanych przedmiotach. Chwycilam szybciutko za aparat aby uwiecznić te promyki zaklęte w szkle. 









Pozdrawiam wszystkich słonecznie :)

niedziela, 21 lutego 2010

Przedwiośnie

Dzisiaj był taki piękny, słoneczny dzień. Pojechaliśmy na naszą wieś zobaczyć jak sie ona miewa po zimie. Oczywiście z moją kochaną przyjeciółką Anią pobieglyśmy do lasku i nad rzeczkę z aparatami aby szukać oznak wiosny, a przynajmniej przedwiośnia. Oto plon naszych poszukiwań.
Nadmieniam, ze ptaszęta też już czują nadchodzące lepsze czasy i zaczynaja świergolić i ćwierkać ochoczo. Nadzieja zaczyna nieśmiało wstępować w ich i nasze serduszka - wiosna coraz bliżej :)












Przy okazji nasze buciory, zarówno Ani jak i moje (jakby sie umówiły) też zaczęły sie uśmiechać rozkosznie nie bacząc, że przez ich uśmiechnięte gębusie mokry śnieg włazi nam w skarpetki.

       Lewy but Ani                 Mój prawy but     
               
Wszystkich gości serdecznie pozdrawiam i życze dobrego tygodnia i szybkiego nadejścia tak upragnionej wiosny :)

środa, 17 lutego 2010

Dzień Kota 2010


Miauknął kotek miau
Coś ty kotku chciał?
Miałem ja miseczkę mleczka
Teraz pusta jest miseczka
A jeszcze bym chciał

Wszystkim kotom świata zawsze pełnych miseczek i dobrych pieszczotliwych rąk.
Niech żyje przyjaźń miedzy kotami i ludźmi, Niech żyje!!!



czwartek, 4 lutego 2010

Trochę koloru zimą

Chociaż mnóstwo śniegu za oknem, w domku moim poranne słoneczko przeświecające przez zielone liście daje złudne, niestety wrażenie wiosny i ciepła. Pogrzejmy sie wiec nieco w jego promieniach i powyobrażajmy sobie, że to już, już nadeszła....


Pozdrawiam wszystkich cieplutko i słonecznie:)

wtorek, 2 lutego 2010

Zimowe harce :)

Cykor vel Sempaj vel Frojd:)

Moi czworonożni przyjaciele nic sobie z zimy nie robią, a wiecej znajdują na nią doskonałe sposoby. Cykuś z koleżanką Piratką radośnie baraszkują na śniegu, natomiast koteczki okupują kaloryfer w domu. I wszystkie są szcześliwe, jak widać na załaczonych obrazkach.




Tak wygląda moja wieś weekendowa zimową porą.

Z lewej Mufka, z prawej Kinia

:)

poniedziałek, 1 lutego 2010

.... i stare koronki.

W mojej rodzinie od dwoch, bodajże  pokoleń przechowywana jest cześć garderoby mojej prababci Salomei. Nie myślcie jednak, że jest to jakaś intymna część jej bielizny, nie (tamte sięnie zachowały do dziś niestety), ale całkiem reprezentacyjna góra od sukni. Myśle, że jest ona gdzieś z początku ubiegłego już XX wieku. O prababci Salomei (niesamowite wrażenie robi na mnie jej imię) wiem tylko tyle, że była matką mojego dziadka. Zachowało się, oprócz części garderoby jej zdjęcie, które tu też pokaże. Bluzka ta przechowywana była przez lata w kuferkach lub szafie. Dopiero ja uznałam, że należy sie jej odpowiednia ekspozycja i zakupiłam manekin, na którym jest teraz umieszczona wraz z parasolką (dosłownie) bo służącą do ochrony przed słońcem śnieżnobiałej cery mojej babci. Pokrycie jej zrobione z jedwabiu nie wytrzymuje juz próby czasu - bardzo jest już zetlałe. Nie próbuję nawet jej już otwierać, bo skończyłoby się to dla niej tragicznie.

Prababcia Salomea







Życzę wszystkim odwiedzającym miłego poniedziałkowego popołudnia i takiego też całego tygodnia :)